Limę swą widzę ogromną…

Zorientowałam się, że w moich wpisach stosunkowo niewiele miejsca poświęcam Limie. Cóż, być może wynika to z faktu, że od kiedy zaczęła mnie pochłaniać rzeczywistość, większość czasu spędzam na wykonywaniu prozaicznych zajęć, a czas wolny poświęcam na pozamiejskie eskapady.  Posypuję głowę popiołem, moja fascynacja Limą trwa i kolejna relacja z odkrywania tego miasta pojawi się już niedługo. Tymczasem, chciałam Wam nieco przybliżyć historię Limy, przedstawić kilka faktów, które pozwalają nieco lepiej zrozumieć dlaczego w obecnym kształcie jest tak chaotyczna i zróżnicowana.

lima-57

Miasto zostało założone w 1535 roku przez Francisco Pizarro- podobno decyzja ta była podyktowana bliskością oceanu i sprzyjającemu klimatowi- osobiście uważam, że musiał tu trafić w miesiącach letnich i nie zdawał sobie sprawy z zimowej mgły. Lima była najlepszym miejscem, ponieważ jednocześnie położona jest nad rzeką Rímac, co zapewniało stałe dostawy wody pitnej i ułatwiało uprawę roślin.

Już od początku Lima nazywana była „Miastem Królów” (Ciudad de los Reyes). W epoce kolonialnej była jednym z największych ośrodków politycznych i kulturalnych Ameryki Południowej- szybko powstała tam diecezja Kościoła Katolickiego, a w 1551 roku założony został najstarszy uniwersytet na kontynencie, Universidad Nacional Mayor de San Marcos. W XVII wieku Lima rozkwitła dzięki kontaktom handlowym z Europą i Azją i w latach 1619-1687 populacja wzrosła z 25 do 80 tysięcy mieszkańców. Dalszemu rozrostowi miasta przeszkodziły trzęsienia ziemi, z których najgorsze w skutkach okazało się to z 1746 roku.

lima1

W czasie Wojny o Niepodległość miasto nie ucierpiało znacząco, choć- co logiczne- zmniejszyła się ilość mieszkańców. Późniejszy boom ekonomiczny( związany z intensywnym eksportem guano- o czym napiszę innym razem) oraz uspokojenie polityczne (które przerwała wojna z Chile)  sprawiły, że w latach 1850-1900 do Limy przybywało coraz więcej osób, nie tylko z terenów wiejskich, ale także z Europy. Miasto stopniowo rozrastało się i przypominało nieco urbanizacje znajdujące się na Starym Kontynencie. Na drugą połowę XIX wieku datuje się także rozkwit kulturowy Limy, w której w tamtym czasie, dzięki bliskim kontaktom z nowinkami przychodzącymi z Wielkiej Brytanii czy Francji, powstało wiele teatrów i klubów. Wytworzyła się również w tamtym okresie tzw. „kultura limeńska”, obejmująca różnorodne pieśni i tańce, będące mieszanką elementów europejskich, kreolskich i rdzennych.

lima2

Kolejna duża migracja rozpoczęła się w latach 20. XX w.- do stolicy przybywali ludzie zamieszkujący wcześniej tereny górskie. Co ciekawe, nie byli to w większości przedstawiciele klasy robotniczej, lecz osoby zamożniejsze, przybywające z miast takich, jak Arequipa, Puno czy Cuzco. Lima, jako stolica, dawała dużo większe możliwości rozwoju i oferowała bogatą ofertę edukacyjną i kulturową, przez co kształciła elitę intelektualną kraju. Wtedy też coraz wyraźniej formowała się linia podziału socjalnego- inteligencja oraz bogacze zamieszkiwali dzielnice położone na południowym wschodzie Limy (Miraflores, Barranco, a później także Chorrillos), a połączenie z centrum zapewniały linie tramwajowe. Tak, w Limie kiedyś kursowały tramwaje! Co więcej, podobno niegdyś komunikacja miejska była bardzo uporządkowana i dobrze zorganizowana, w co ciężko mi uwierzyć, widząc obecnie jeżdżące, zdezelowane nyski;)

lima3

W latach 40. rozpoczął się proces, którego konsekwencje Lima ponosi do dziś. Znaczne i gwałtowne zubożenie ludności wiejskiej spowodowało masowe i niekontrolowane migracje w stronę stolicy.  Lima niemal z dnia na dzień musiała przyjąć niewyobrażalną liczbę osób, głównie bez własnego majątku i bez środków do życia, liczących na znalezienie pracy. Miasto szybko stało się centrum industrialnym kraju, ale napływające masy zajmowały przestrzeń w sposób niekontrolowany. Historyczne centrum zostało niemal „podbite” przez biedotę, zajmującą post-kolonialne kamienice, których właściciele, nie chcąc tak osobliwego sąsiedztwa, wyprowadzili się na obrzeża.  Kiedy zaczęło tam brakować miejsca, dzielnice nędzy rozszerzyły się i zaczęły ściśle oplatać miasto, anektując niemal każdy wolny metr kwadratowy.

lima4

Obecnie władze miasta próbują uporządkować Limę i trzeba przyznać, że wiele zostało w tej dziedzinie zrobione, ale nadal jedną z cech charakterystycznych Limy jest jej mozaikowość: ulice „biedne” i „bogate” sąsiadują ze sobą i bardzo często ktoś niezorientowany może pobłądzić, skręcając w niewłaściwą przecznicę. Czasem także aby dotrzeć do jakiegoś zabytku czy muzeum należy się mieć na baczności, bo nigdy nie wiadomo, czy przypadkiem na trasie nie znajduje się jakieś skupisko biedoty. Miasto jest ewidentnie przeludnione i infrastruktura nie zawsze jest wydolna- dobrym, choć nieco obrzydliwym przykładem może być fakt, że rury kanalizacyjne są w tak złym stanie, że zabronione jest wrzucanie papieru toaletowego do muszli (wyrzuca się go do koszy na śmieci…).

cerro

pachacutec

Według najnowszych danych, w Limie mieszka obecnie ponad 8,5 mln osób, natomiast cała aglomeracja może liczyć nawet 12 mln.  Poniżej mała tabelka pokazująca, jaki wzrost nastąpił w latach 1940-2010.

poblacic3b3n-limec3b1a

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s