Takie cuda! cz.4: Curruñao- decyzja należy do Ciebie

Pewnie zdążyliście się już zorientować, że w temacie gastronomicznym niewiele jest rzeczy, które potrafią mnie skutecznie odstraszyć- świnka morska czy sok z żaby są tego najlepszym przykładem. Każda ciekawość ma jednak swoje granice i w moim wypadku nie przebiegają one na linii „obrzydza/nie obrzydza”, lecz zależą od mojego poczucia „odpowiedniości”. Nie miałabym problemu ze zjedzeniem robaków, moim marzeniem jest spróbowanie Fugu (choć to przypomina rosyjską ruletkę), ale kiedy usłyszałam po raz pierwszy o Curruñao myślałam, że ktoś sobie ze mnie żartuje.

W Korei jedzenie psów nie jest niczym dziwnym, a jednak wzbudza w nas spore wątpliwości natury moralnej. Tak też jest w wypadku konsumpcji kotów- i mnie osobiście na samą myśl o tym ściska w gardle. Pomijam już fakt, że gdybym postradała zmysły i spróbowała kota, to nie mogłabym spojrzeć w oczy mojej Milce, a Ojciec by mnie wydziedziczył- są rzeczy, na które nigdy, przenigdy się nie zdecyduję i to jest właśnie jedna z nich.

gato_0

Curruñao to święto obchodzone ku czci Świętej Ifigenii, które odbywa się w każdy trzeci weekend września w San Luis de Cañete, miejscowości położonej niecałe 150 km od Limy.  Tradycja samego święta nie jest długa- w tym roku odbyło się ono po raz dziewiętnasty- ale powszechnie wiadomo, że w regionie mięso kotów od dawna jest używane w gastronomii.

Święta Ifigenia jest czczona głównie w społeczności afroperuwiańskiej, jako że to właśnie z Afryki wywodzi się kult świętej. Geneza zwyczaju jedzenia kotów też jest nierozerwalnie związana z kulturą tzw. „czarnych Peruwiańczyków”, ponieważ pierwsi przybysze z Afryki, z braku innych perspektyw żywili się właśnie tymi zwierzętami.  Koty jedzone podczas Curruñao są hodowane w klatkach specjalnie na tę okazję- ich dokładna liczba nie jest znana, według szacunków przeciwników święta co roku do konsumpcji przeznacza się około sto sztuk, choć jego obrońcy zarzekają się, że są one zdecydowanie przesadzone i że zazwyczaj zjada się nie więcej, niż 5-6. Patrząc jednak na rozmach przedsięwzięcia, jestem skłonna uwierzyć tym pierwszym. Także menu mówi samo za siebie: kot w potrawce, szaszłyki z kota, kocie udka orzeszkach, rosół na kocich kostkach…

Grupa obrońców praw zwierząt i osób sprzeciwiających się organizacji Curruñao złożyła w parlamencie oficjalną skargę i wystosowała list do Watykanu, prosząc papieża o zakazanie konsumpcji kotów podczas chrześcijańskiego święta. Postulują, że do ich subiektywnych odczuć  dochodzi również czynnik prawny i sanitarny: jedzenie zwierząt domowych jest sprzeczne z Ustawą nr 27265 o Ochronie Zwierząt Domowych. Z drugiej strony, mieszkańcy San Luis de Cañete protestują przeciwko narzucaniu im sposobu, w jaki mają obchodzić dzień swojej patronki i proszą, by uszanować ich zwyczaje.

669597

Obrońcom zwierząt nie udało się w tym roku zabronić konsumpcji kotów, ale dzięki ich działaniom zdecydowano, że nie odbędzie się Koci Wyścig- wydarzenie towarzyszące, polegające na wypuszczaniu tych zwierząt przy akompaniamencie huku petard.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s