Orły, sokoły, herosy…

gringa-poster

Bricherismo jest w Peru zjawiskiem obrośniętym legendą. Etymologia słowa pochodzi od angielskiego bridge, ponieważ pierwotnie kontakty Peruwiańczyków z cudzoziemkami mały na celu uzyskanie wizy i możliwość wyjazdu za granicę. Kolebką bricheros jest Cuzco, turystyczna mekka Ameryki Południowej, gdzie prawdopodobieństwo znalezienia dziewczęcia chętnego na egzotyczną przygodę jest niemałe. Kiedyś bricherismo było sztuką- prawdziwy, szanujący się uwodziciel był oczytany i wiedział bardzo dużo o kulturze i historii Peru. Oczarowywał nie tylko urodą, ale także, a może przede wszystkim swoją wrażliwością i wiedzą. Z biegiem lat pojęcie to rozszerzyło się na wszystkich, których główną rozrywką jest polowanie na cudzoziemki (i cudzoziemców!).

O zjawisku mówi się bardzo dużo- nawet na słynnej już, uniwersyteckiej pogadance o bezpieczeństwie przestrzegano przed miłymi, młodymi chłopcami, chcącymi zauroczyć naiwne gringas. Jakkolwiek by to absurdalnie nie brzmiało, moje dotychczasowe doświadczenia pokazują, że to właśnie peruwiańscy wielbiciele, a nie złodzieje czy szemrani taksówkarze są największą zmorą Limy! Nie ma absolutnie żadnej przesady w stwierdzeniu, że nawet droga z domu na uniwersytet przypomina slalom z przeszkodami i trzeba naprawdę dużej dozy cierpliwości i odpowiedniego podejścia, by nauczyć się ignorować zaczepki. Paradoksalnie jednak, uliczni namolnicy są bardziej irytujący niż szkodliwi- dużo większym wyzwaniem jest radzenie sobie z amigos.

1742790_thumb

(nie jestem brichero, jestem dyplomatą z zamiłowania)

Amigo wcale nie musi być Twoim znajomym. Co więcej, zazwyczaj jest znajomym znajomego bądź przyjacielem lub krewnym Królika. Ty go nie znasz, ale on doskonale wie, kim jesteś. Najprawdopodobniej zauważył Cię rozmawiającą z którymś z jego kolegów (lub koleżanek) i pozazdrościł kontaktów z cudzoziemką. Jeśli jest z gatunku tych odważnych, podejdzie do Ciebie w najmniej spodziewanym momencie i zacznie wypytywać, skąd jesteś i co studiujesz, czasem będzie też próbował wymyślić historyjkę, że chodzicie razem na zajęcia (to małe kłamstewko nie zawsze jest wykrywalne, bo na niektórych przedmiotach naprawdę pojawia się wiele osób). Kiedy chcesz być miła i próbujesz odpowiadać na jego pytania, już w 3-4 zdaniu prosi Cię o numer telefonu lub kontakt na facebooku, ale- nie myśl sobie- jeśli go ostentacyjnie ignorujesz, nic nie szkodzi, on dalej będzie prowadził swój monolog. Dosyć ciężko się od niego odczepić i jak na razie odkryłam dwa skuteczne sposoby: spotkać po drodze kogoś NAPRAWDĘ znajomego albo wejść do damskiej toalety;) Mniej odważni amigos przeszukują listy kontaktów na facebooku i wysyłają wiadomość- najczęściej jedną i tę samą do kilku dziewczyn, a nuż któraś odpowie. Masz ustawione maksymalne zabezpieczenia  prywatności? Żaden problem, można komentować Twoją urodę na „wallu” waszego wspólnego znajomego!

Ale „zagrożenie” może przyjść też ze strony kolegów i to jest zdecydowanie najmniej komfortowa sytuacja. Czasem wystarczy jedno zdanie, by delikwent się uspokoił, ale zdarza się też, że trzeba uciec się do radykalnych środków i w krótkich, żołnierskich słowach ukrócić jego zapał. Po uniwersytecie snuje się niejaki Richard, który wprost uwielbia pokazywać się z cudzoziemkami- każdej z nich opowiada tę samą, rzewną historię swojego życia i zyskał już sobie niezwykle trafny przydomek Brichard. Jedynym skutecznym sposobem było powiedzenie mu w twarz, że zachowuje się jak brichero: ze łzami w oczach stwierdził, że złamałam mu serce, po czym… oddalił się w towarzystwie dwóch niczego nieświadomych Amerykanek😉

4243476

(nie, proszę pana, nie jestem brichero… jestem ambasadorem Marki Peru)

Oczywiście, ile bricheros, tyle metod podrywu, ale moje niemal dwumiesięczne doświadczenie wskazuje na powtarzalność pewnych motywów. Oto kilka z nich.

  • metoda „na piękne oczy”- Twoje oczy, oczywiście! Jeśli jesteś szczęśliwą posiadaczką niebieskich lub zielonych tęczówek, możesz być pewna, że będą źródłem zachwytu płci przeciwnej. Sposobów wyrażenia owej admiracji jest wiele, najczęstsze są jednak malownicze porównania („Twoje oczy są koloru lagun w Huancaya”, „Twoje oczy są niebieskie jak niebo w Limie latem”) oraz podsyłanie piosenek. Jeden z absztyfikantów zaliczył wtopę, bo wysłał mi piosenkę o zielonych oczach i kiedy mu powiedziałam, że moje są od urodzenia niebieskie, to trochę się speszył.
  • metoda „na przewodnika”- Peru jest pięknym krajem, a Lima to miasto o wielu twarzach, ale tak łatwo się w nim zgubić! Nie martw się, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał Cię oprowadzić po najpiękniejszych miejscach, kto zaoferuje Ci mały tour, zakończony „przypadkowo” w jednym z barów. Dodatkowe punkty chłopcy przyznają sobie za posiadanie samochodu.
  • metoda „na bogato”– żeby Ci zaimponować, szasta pieniędzmi na prawo i lewo, przynosi Ci małe prezenciki, a wręczając je prycha z długo ćwiczoną przed lustrem nonszalancją, że to drobiazg. „Oczywiście, nie chcę nic w zamian, nie myśl sobie. To kiedy idziemy potańczyć”?
  • metoda „na ubogo”– biedny student jest zjawiskiem uniwersalnym, tutaj pojawia się też w odmianie biednego absolwenta poszukującego dobrej pracy. „Tak, tak, poszedłbym tam, ale nie mam pieniędzy… Tak, pojechałbym z Wami, ale sami wiecie…” Przy odrobinie szczęścia zapewniają sobie darmowe imprezy lub wycieczki.

i ostatnia, moja ulubiona

  • metoda „przecież nie jestem brichero!”– stosowana między innymi przez wcześniej wspomnianego Bricharda. Odżegnuje się od swoich znajomych i przy każdej możliwej okazji podkreśla, że on jest inny. Stara się „chronić” Cię przed tabunami barbarzyńskich samców, którzy tylko czyhają, żeby złapać Cię w swoją sieć. Prowadzi rozmowy na głębokie tematy w myśl zasady „nie znam się, to się wypowiem” i zwierza się w wielkim sekrecie, że czeka na miłość swojego życia. Nie byłby zdolny skrzywdzić żadnej kobiety, bo „kobieta jest jak perła” . Zapomina jednak przy tym dodać, że z zawodu jest poławiaczem pereł ;P

11173

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s