10 przykazań Prawdziwego Limeńczyka.

Wiadomo, że Warszawiacy to snoby, Krakusy to dusigrosze, a Rzeszowiaki to fajne chłopaki. Każde miasto ma swojego „typowego mieszkańca”, który jest zbiorem wszystkich przywar i manii charakterystycznych dla jego obywateli. Typowy Mieszkaniec to nie tylko specyficzny charakter, ale także pewne przyzwyczajenia, determinujące jego zachowanie i  będące jego znakiem firmowym. Nie inaczej ma się rzecz z Limeńczykami – wszak jest ich około 10 milionów, więc materiału do stworzenia profilu Prawdziwego Limeńczyka jest naprawdę sporo.

Często jest tak, że jeśli jesteś przyjezdnym, ale przebywasz gdzieś przez dłuższy czas, automatycznie chłoniesz lokalne zwyczaje i powoli, niepostrzeżenie, zaczynasz się upodabniać do otaczających Cię osób. Zauważyłam, że ostatnio coraz częściej zachowuję się „po limeńsku”, a ostatnio zyskałam tego potwierdzenie, kiedy jeden z moich kolegów powiedział: Kasia, estás totalmente limeñizada. (Kasia, jesteś całkowicie zlimenizowana.) Szczerze mówiąc, nie wiem, czy był to komplement, czy wprost przeciwnie.

Niedawno trafiłam na tekst, w którym opisywanych jest 5 cech charakterystycznych dla mieszkańców Limy. Na szczęście, nie utożsamiam się ze wszystkimi podpunktami, więc myślę, że mogę spać spokojnie. Pozwoliłam sobie jednak na zmodyfikowanie tej listy i stworzenie autorskich 10 przykazań Prawdziwego Limeńczyka.

1. Spiesz się powoli.

Spiesz-sie-powoli_pl

Prawdziwy Limeńczyk ma czas. Ma bardzo dużo czasu. Jeśli myślisz, że statystyczny latynos jest szczęśliwy, bo czasu nie liczy, to nie poznałeś jeszcze żadnego obywatela Limy. Ulubionym słowem Prawdziwego Limeńczyka jest ahorita, czyli „chwileczka”. Długość owej chwileczki jest uzależniona od wielu czynników, nigdy natomiast nie łudź się, że sprawa zostanie załatwiona w najbliższym czasie. Jeśli Prawdziwy Limeńczyk mówi Ci, że „Jest już w drodze”, najpewniej oznacza to, że jest w drodze do drzwi wyjściowych. Umówiłeś się na dziesiątą? Przyjdź o dziesiątej trzydzieści. I tak poczekasz.

2. Targuj się do upadłego.

Regateo REGATEAR negoziare MERCADOS asia

Targowanie się to zdecydowanie ulubiony sport Prawdziwego Limeńczyka. Żaden szanujący się Prawdziwy Limeńczyk nie wsiądzie do taksówki, jeśli nie utarguje choć sola (Bo to przecież 5 bułek! – cytat Piszącej Te Słowa😉 ). Sam proces jest bardzo malowniczy i stanowi swego rodzaju teatr, z całą gamą min i gestów, które ostatecznie doprowadzają do kompromisu. Niepisana umowa społeczna mówi, że obie strony muszą być zadowolone: Prawdziwy Limeńczyk, bo udało mu się zejść z ceny, a sprzedawca, bo i tak nieźle na tym zarobił.

3. Limeńczyk limeńczykowi bratem.

images

W Limie wszyscy odnoszą się do siebie z niezwykłą serdecznością. Na ulicy każdy jest „bratem”, „kolegą” czy „ziomkiem”. Najpopularniejsze słowa to amigo, broder czy causa. Słowo señor jest zarezerwowane dla osób wyraźnie starszych i doświadczonych, jeśli zwrócisz się tak do sprzedawcy w sklepie, to popatrzy na Ciebie ze zdziwieniem. Więzy braterstwa są tak silne, że nawet złodziej może zwrócić się do Ciebie w przyjaznych słowach, co oczywiście nie przeszkodzi mu pozbawić Cię pieniędzy oraz dóbr ruchomych.

4. Używaj parasola do ochrony przed słońcem.

images (1)

W Limie prawie nigdy nie pada. Deszcz jest zjawiskiem tak rzadkim, że kiedy RAZ podczas całego mojego pobytu spadł lekki kapuśniaczek, od razu Facebook zapełnił się rozemocjonowanymi komentarzami Prawdziwych Limeńczyków, którzy bali się, że im domy pozalewa. Prawdziwy Limeńczyk jest z cukru i deszczu się boi, poza tym, utożsamia go z trzęsieniem ziemi („Bo kiedyś spadł deszcz i dwa tygodnie później było trzęsienie ziemi…”). Dlatego też parasol jest akcesorium wyłącznie letnim.

5. Nie narzekaj na upały.

433491

Prawdziwy Limeńczyk przez 8-9 miesięcy w roku słońca nie widzi. Dlatego kiedy przychodzi lato i temperatury stają się nie do zniesienia, nie traci czasu na niepotrzebne narzekanie. Z dumą obnosi się ze swoimi poparzeniami słonecznymi (no bo kto by się smarował kremami!) i paraduje z parasolem po Miraflores. Kiedy normalny człowiek siedzi w domu i jedyne, czego chce, to szklanka wody z lodem, Prawdziwy Limeńczyk przechadza się po ulicy z obowiązkowym kubeczkiem z raspadillą (kruszony lód z syropem owocowym) i chłonie promienie słoneczne, robiąc sobie zapas na najbliższy rok.

6. Jedz raz dziennie. Cały dzień.

images (2)

Jedzenie to fetysz Prawdziwego Limeńczyka. Już od rana sobie dogadza: w zależności od pory roku, na śniadanie może zjeść kurczaka z rożna, rosół, albo kilka bułek z kiełbaską. Później, w drodze do pracy/szkoły obowiązkowo kupuje swój kawałek ciasta i sok pomarańczowy. Ulica kusi wieloma przysmakami. Jak tu się oprzeć wszechobecnym anticuchos, przepiórczym jajom, kurzym jajom z ziemniakami, czy ceviche? W porze obiadowej niezawodne menu, składające się z dwóch dość obfitych dań. Mało? Na deser picarones (z grubsza: oponki z mąki kukurydzianej) albo turrón Doñii Pepy (miodownik). A gdyby przypadkiem złapał Cię głód popołudniowy, zawsze możesz nasycić się salchipapą, czyli frytkami ze smażoną parówką. Ach, zaspokajanie głodu w restauracji jest nudne – lepiej przysiąść z ziemniaczkiem pod drzewkiem w parku lub zabrać ceviche w siatce na plażę.

*** Drogi Gringo: jeśli chcesz utożsamiać się z PL w powyższym punkcie, skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

7. Jak się popieści, to się zmieści.

images (3)

Dla Prawdziwego Limeńczyka tłok nie stanowi żadnego problemu. Szczególnie w środkach komunikacji miejskiej. Wydaje Ci się, że do busika nie wśliźnie się nawet mucha? Jesteś w wielkim błędzie! Zawsze przecież możesz uwiesić się drzwi i modlić się, żeby przypadkiem nie wpaść na przydrożny słup lub nie zostać potrąconym przez auta jadące na sąsiednim pasie. Prawdziwy Limeńczyk opanował grę w tetris do perfekcji, żadna przestrzeń nie może być zmarnowana, a przy odrobinie dobrej woli można góry przenosić. Albo zmieścić 25 osób w 10-osobowym busiku. (true story)

8. Po co przepłacać?

pobrane

W Limie panuje zasada, że wszystko, przy odrobinie dobrej woli, da się kupić taniej. Hitem są nie tylko targowiska, ale także prawdziwe „domy towarowe”, w których można kupić wszystko, od alkoholu z przemytu i pirackich filmów po iPada. Każdy wie, co to Polvos Azules, wszak tam sprzedają naprawdę tanią elektronikę i filmy z różnych stron świata (dzięki wizycie w PA, moi współlokatorzy mogli oglądnąć Seksmisję po hiszpańsku!). Prawdziwy Limeńczyk chodzi do centrów handlowych po to, by wyłapywać obowiązujące trendy, po czym wsiada w busika i jedzie na Gamarrę, by tam za 1/4 ceny zaopatrzyć się w to, czego potrzebuje. A że krokodyl z logo Lacoste’a jest dwa razy większy, niż normalnie? Świetnie, bo jest bardziej widoczny!

9. Mów tak, żeby inni Cię nie rozumieli.

pobrane (1)

Inni, czyli Nie-Limeńczycy. Slang limeński jest jedyny w swoim rodzaju i często osoby spoza stolicy nie do końca rozumieją, o czym mowa. Istnieje wiele określeń, które są używane tylko w Limie i na ten temat powstało już wiele prac akademickich i słowników, a w sklepach z pamiątkami można kupić koszulki objaśniające znaczenie najpopularniejszych „limenizmów” (które, notabene, są utożsamiane z „peruanizmami”, czemu jako lingwistka z wykształcenia muszę zaprzeczyć).

10. Kochaj i nienawidź jednocześnie.

pobrane (2)

Prawdziwy Limeńczyk jest dumny z mieszkania w stolicy i podkreśla to na każdym kroku. Lima jest jedyna i wspaniała, ale jednocześnie to najlepszy powód do narzekań. Po co w kółko mówić o pogodzie, skoro można wyżywać się na miejskim bałaganie, korkach i okolicznej brzydocie. Prawdziwy Limeńczyk wypowiada się o swoim mieście z mieszanką miłości i nienawiści, żyć bez Limy nie może, ale żyć w Limie mu ciężko. Każdemu przyjezdnemu opowiada o urokach stolicy, po czym płynnie przechodzi do narzekania i ostrzeżeń. Ale uwaga: prawo do wyżywania się na Limie mają jedynie lokalsi. Każde niepochlebne słowo na temat Limy w obcych ustach to powód do obrazy na całe życie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s