W raju bywa duszno, czyli Kozioł na Karaibach.

DSCN9254

Moja podróż do Kolumbii to tak naprawdę dwa niezależne od siebie epizody. Jeden to Bogota, spotkania ze znajomymi Jairo i zwiedzanie stolicy, a drugi to całkowicie samotna wyprawa na Karaiby, która po raz kolejny uświadomiła mi, że Kozioł w podróży czuje się jak ryba w wodzie.

Do Cartageny dotarłam około 11 rano i od razu uderzył mnie wilgotny gorąc – zamiast powietrza unosiło się coś w rodzaju pary wodnej, co tylko wzmogło moje uczucie zmęczenia po krótkim śnie i locie. Ale Kozioł nie jest z tych, którzy się tak łatwo poddają, więc szybko zameldowałam się w hostelu i udałam się na pierwszy spacer po mieście. Co mnie zaskoczyło? Po pierwsze: street art. Jako oddana fanka wszelkich murali i malowideł ściennych, już od pierwszej minuty wiedziałam, że moja kolekcja zdjęć sztuki ulicznej powiększy się znacząco. Ale przecież Cartagena to nie tylko to! Mój hostel znajdował się w Getsemaní, dzielnicy będącej częścią Starego Miasta, ale zlokalizowanej poza historycznym centrum. Jeszcze nie tak dawno temu Getsemaní było miejscem urokliwym, ale średnio bezpiecznym, a bajecznie kolorowe domki były w opłakanym stanie. Na szczęście, spory ruch turystyczny, a przede wszystkim aktywność backpackersów, sprawił, że ta urocza dzielnica odżyła i stała się ośrodkiem miejscowej bohemy i wszelkiej maści hippisów, którzy po zmroku wystawiają na Plaza de la Trinidad swoje rękodzieła i prezentujących swoje umiejętności kuglarskie przechodniom. W ciągu dnia zaś, przy wąskich uliczkach ustawiają się sprzedawcy owoców i soków, drzwi domów są szeroko pootwierane, a ich właściciele sadowią się na krzesełkach bądź schodkach i obserwują toczące się wokół życie.

DSCN8806 DSCN8808 DSCN8888 DSCN8891 DSCN8899 DSCN8900

Jednak prawdziwą perłą jest historyczne Centrum, otoczone miejskimi murami, do którego wchodzi się przez bramę przy Plaza de Reloj. Tuż po przejściu można znaleźć się w innym świecie – po placyku przechadzają się kobiety ubrane w tradycyjne stroje, idealnie komponujące się z żywymi barwami owoców, które sprzedają. Pod arkadami można nabyć słodycze z kandyzowanych kokosów i ananasów oraz sezamu w słodkim miodzie, a zewsząd słychać dźwięk kruszonego lodu – w taki upał każdy chce schłodzić się raspao, czyli właśnie kruszonym lodem, polanym syropem owocowym. Zapewniam Was, że żadne Grycany czy Hagen-Dazsy się nie umywają! No ale dobrze, nie o jedzeniu chcę tu pisać, choć to dobry temat na osobną notkę.

Co takiego ma Cartagena, że kradnie duszę? Duszę, właśnie, moi drodzy. To miasto, które mimo, że jest wypełnione turystami, zachowało swój charakter.Można zakochać się nie tylko w pięknej architekturze, ale także w wyjątkowym rytmie, wyznaczanym przez palące słońce i morską bryzę. Jestem zdecydowaną zwolenniczką teorii, że klimat ma bezpośredni wpływ na charakter ludzi zamieszkujących dany teren i pobyt w Cartagenie tylko to potwierdził. Jacy są jej mieszkańcy? Dawno nie spotkałam tylu uśmiechniętych, serdecznych osób, które bez żadnego dystansu nawiązują dialog  z obcym człowiekiem. Każde, ale naprawdę każde zakupy na ulicy kończyły się rozmową, nie tylko ze sprzedawcą, ale i z innymi ludźmi, którzy – zainteresowani – dołączali się, by wyrazić swoje zdanie. Swoją drogą, pomimo mojej wyjątkowo nie-latynoskiej urody zostały mi przypisane wszystkie możliwe narodowości latynoamerykańskie – no bo jak to tak, mówisz tak dobrze po hiszpańsku i nie jesteś stąd? No to z Hiszpanii! Nie? Z Polski? A aaaa, Jan Paweł II i Grzegorz Lato!🙂

DSCN8814 DSCN8841 DSCN8849 DSCN8863 DSCN8866 DSCN8867 DSCN8869 DSCN8909 DSCN8919 DSCN8959 DSCN8961

A wieczorami? To już zupełnie inna historia, ale powiem Wam, że nic tak nie smakuje, jak świeży sok owocowy z rumem😉

3 responses to “W raju bywa duszno, czyli Kozioł na Karaibach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s